Ciasteczko z kawałkami mięsa? Tak smakuje Majorka

shutterstock_38171143

 

Kiedy myślimy o ciepłych wakacjach, pięknych kilometrowych plażach i absolutnej beztrosce – myślimy o Majorce. To miejsce, w którym śniadanie zaczyna się koło południa, a kolacja kończy wraz ze wschodem Słońca. Trzeba o tym pamiętać idąc do restauracji – wiele z nich otwiera się nie wcześniej niż o 21. Kuchnia Majorki ma niewiele wspólnego z naszymi wyobrażeniami o wakacjach nad ciepłym morzem w Hiszpanii.

Majorka nie jest rajem dla osób kochających ryby. Większość ryb na Majorce to ryby importowane i mrożone. Nie ma jednak restauracji, która nie serwowałaby lubina a la sal, czyli strzępiela (który czasami zastępowany jest okoniem) pieczonego w grubej skorupie z soli morskiej. Owoce morza nigdy nie były podstawą diety osób zamieszkujących Majorkę. Dlatego też koronne hiszpańskie danie – paella z szafranem, owocami morza, mięsem i warzywami nie jest typowym daniem Majorki. Mimo, że większość restauracji ma ją w karcie, warto pamiętać, że nie jest to danie lokalne. Jeśli mamy ochotę na coś lokalnego, warto spróbować arros brat, czyli brudnego ryżu z warzywami, kurczakiem lub wieprzowiną, smażonego w rosole z dodatkiem szafranu.

Majorka ze względu na swoją historię bliższa jest Katalonii niż Kastylii. Widać to również w kuchni. Można tu skosztować wspaniałych wędlin wieprzowych. Podobnie jak w Katalonii, na Majorce króluje fuet (pyszna suszona kiełbasa z delikatną białą pleśnią na skórce), camaiot (kiełbasa wieprzowa siekana, przypominająca nieco polski salceson), longaiza (cienka siekana kiełbasa wieprzowa mocno doprawiona papryką), butifarrón (parzona kiełbasa wieprzowa z krwią, pieprzem, papryką) i sobrasada (surowa, sezonowa kiełbasa wieprzowa z papryką, która od 1996 jest w Unijnym rejestrze Chronionych Oznaczeń Geograficznych). Warto chociaż raz spróbować fergit mallorquí czyli smażonych: cebuli, czosnku, papryki i pomidorów z kawałkami wieprzowiny oraz podrobów z obowiązkowym dodatkiem krwi.

Miłośnicy słodkości koniecznie muszą spróbować majorkańskiej ensaimada, czyli delikatnej drożdżowej bułeczki hojnie oprószonej cukrem pudrem. Do pieczenia ensaimada używa się smalcu, a nie masła. W okresie Wielkiego Postu, można kupić ensaimada de tallades – sporej wielkości placek z kawałkami kiełbasy sobrassada oprószony cukrem pudrem. Miłość do łączenia bardzo słodkiego ciasta z kawałkami mięsa to coś charakterystycznego dla Majorki. Słynna coca, czyli cienki drożdżowy placek z cukrem lub kandyzowanymi owocami, często obsypywany jest kawałkami skwarek. Warto zdobyć się na kulinarną odwagę na Majorce, bo lokalna kuchnia jest oryginalna i absolutnie uzależniająca.

O autorze Magda Gendźwiłł:
Blogerka kulinarna, kochająca sezonowe produkty, smaki Podlasia i kawę. Wraz z mężem prowadzą bloga www.crustanddust.pl i lubią jeść. Uwielbia przyjmować gości i ich karmić. Zbiera książki kucharskie, foremki do pierniczków i puste słoiki, które w odpowiednim czasie zapełnia konfiturami.
Zobacz inne wpisy tego blogera