Giblartar – królestwo street food

Na skrawku ziemi liczącym sobie nieco ponad 6 km kwadratowych z bardzo charakterystyczną i rozpoznawalna skałą, pomiędzy Hiszpanią a Afryką posmakować możemy kuchni angielskiej w pełnym tego słowa znaczeniu. Co ciekawe dużą popularnością cieszy się tu street food i fast food nie do końca w ścisłym tego słowa znaczeniu a z całkiem sporym i ciekawym przekrojem dań.

Co zatem smacznego możemy tu zjeść?

W spotykanych na każdym kroku barach, „lanczowniach”, pubach i kawiarenkach znajdziemy cały wachlarz dań począwszy od burgerów przez sandwicze różnego rodzaju, sałatki oraz klasyczne fish and chips.

Koniecznie spróbujcie bajgli (drożdżowe bułki z dziurką w kształcie obwarzanka) z śmietankowym serkiem i wędzonym łososiem z dodatkiem kopru, kaparów, cebulki i awokado.

Pysznie smakują również burgerowe bułki (z sezamem, lekko słodkie) z pulled pork – długo pieczoną w niskiej temperaturze wieprzowiną, rwaną potem przy pomocy dwóch widelców.

Ciekawostką której warto spróbować jest klasyczny angielski sandwich ogórkowo miętowy – miękkie białe pieczywo posmarowane solonym masłem utartym ze świeżym zielem mięty, obłożone zielonym ogórkiem i oprószone niewielka ilością posiekanego zioła.

Na uwagę zasługują też jasne bułeczki z królującym w kuchni brytyjskiej puree z zielonego groszku  doprawionego aromatyczną miętą (również królującą w Brytanii) z filetem ryby usmażonej w głębokim tłuszczu, z chrupiącą zewnętrzną powłoką i miękkim, wilgotnym mięsem (niczym z popularnego zestawu fish and chips).

W menu znajdziemy też wpływy państw historycznie związanych z Giblartarem.

Można zamówić hiszpańską tortille – gruby omlet nadziewany pieczonymi ziemniakami, świeżymi liśćmi szpinaku, czosnkiem i startym twardym, długo dojrzewającym serem.

Warto spróbować też arabskiego dania o nazwie Shakshuka, pod którą kryją się jajka, które sadzi się we wcześniej przygotowanym pomidorowym sosie z kiełbaskami, suszonym mięsem oraz cebulą i papryką.

Prawdziwą ucztę zgotujemy sobie zamawiając wrapy w których znajdziemy grillowane warzywa (cukinia, bakłażan, papryka) oraz falafel – smażone kulki z ciecierzyce a wszystko zwieńczone dżemem z chili.

O autorze Dorota Wdowińska-Rozbicka:
Autorka bloga Dorota Smakuje. Stale rozwijający się fotograf samouk, kulinarka z zamiłowania, pasjonatka literatury. Studiowała na wydziale prawa UW, ale to właśnie z branżą kulinarno-fotograficzną postanowiła związać się zawodowo. Prowadzi bloga już 6 rok, pisze o jedzeniu i ilustruje swoimi zdjęciami prase, strony internetowe firm branży spożywczej oraz menu restauracji. W kuchni lubi łączyć niecodzienne smaki ale z doświadczeniem coraz bardziej docenia klasykę i prostotę. Czynnie wspiera kampanie społeczne promujące polską żywność m.in. kasze, zboża, ryby.
Zobacz inne wpisy tego blogera