Jeśli na grilla, to tylko do RIO DE JANEIRO

shutterstock_94589113

 

Wielu z nas Rio de Janeiro kojarzy się jedynie z gorącym karnawałem i sambą. Kiedy słyszymy o bardzo zdrowych jagodach acai czy tapioce – bezglutenowej skrobi z manioku, rzadko myślimy o Brazylii. Kuchnia tego kraju jest wyjątkowym połączeniem tradycji kulinarnych rdzennych mieszkańców i europejskich imigrantów. W kuchni Rio de Janeiro możemy również dostrzec wpływy kuchni polskiej. Brazylijczycy pokochali pierogi i serwują ich lokalną wersję – rissólis – pierożki z wieprzowym farszem smażone na głębokim tłuszczu.

Narodowym daniem jest feijoada, czyli długo gotowany gęsty gulasz z czarnej fasoli z kawałkami wołowiny i wieprzowiny (używa się wszystkich części zwierząt, włącznie z ryjami, uszami i ogonami). Wegetariańską wersją dania jest feijão com arroz, czyli ryż z czarną fasolą w sosie warzywnym. W samym Rio de Janeiro feijoada, to kawałek grillowanej wołowiny podawany z czarną fasolą i ryżem. Brazylijczycy są mistrzami w grillowaniu mięs. Churrasco to nic innego, jak kawałki bardzo świeżego mięsa grillowanego na grillu węglowym i nadziewanego na patyki na oczach klienta . Świetnym dodatkiem do mięs jest farofa – prażona mąka z manioku z cebulą, masłem i olejem palmowym oraz polenta – kaszka kukurydziana w formie gęstego kremu.

Brazylijskie śniadanie jest zazwyczaj bardzo lekkie i składa się z małej bułeczki z serem – pão de queijo lub kawałka chleba kukurydzianego, soku i pokrojonych owoców. Najpopularniejszymi owocami są papaje, ananasy, guawa, marakuja i jagody acai. Najważniejszym posiłkiem dnia jest obiad. Właśnie podczas obiadu można skosztować lokalnych grillowanych i gotowanych mięs czy gulaszów z owocami morza. Deser jest obowiązkowym zakończeniem posiłku. Ciągnące się czekoladowe kuleczki brigadeiros oraz kokosowe ciasteczka cocadas świetnie pasują do czarnej kawy.

Brazylia jest światowym liderem w produkcji kawy, a sama kawa uznana jest za napój narodowy i piją ją nawet dzieci. Warto o tym pamiętać zamawiając herbatę – herbata dla Brazylijczyka to ziołowa mieszanka stosowana jako remedium na różne przypadłości. Nie można wyjechać z Rio nie spróbowawszy caipirinha – alkoholowego koktajlu na bazie cachaça z młotkowanym cukrem trzcinowym i sokiem z limonki oraz cauim – alkoholu z manioku lub kukurydzy.

O autorze Magda Gendźwiłł:
Blogerka kulinarna, kochająca sezonowe produkty, smaki Podlasia i kawę. Wraz z mężem prowadzą bloga www.crustanddust.pl i lubią jeść. Uwielbia przyjmować gości i ich karmić. Zbiera książki kucharskie, foremki do pierniczków i puste słoiki, które w odpowiednim czasie zapełnia konfiturami.
Zobacz inne wpisy tego blogera