Magda Gendźwiłł

Pekin – mlaskanie i bekanie mile widziane

shutterstock_166124258

Pekin to niekwestionowana stolica ulicznego jedzenia – wózki ze smażonym ryżem i warzywami, pierożki gotowane na parze, aromatyczne zupy. Kwintesencję chińskiej kuchni mamy dosłownie na wyciągnięcie ręki. Podjęcie decyzji „jeść czy nie” powinno być poprzedzone wnikliwą obserwacją socjologiczną. Jeśli za wózkiem z lokalnymi specjałami ciągnie się kolejka rodowitych mieszkańców Pekinu oczekujących na jedzenie, absolutnie musimy do nich dołączyć. Jedzenie z pewnością będzie świeże i oryginalne. Warto o tym pamiętać idąc do restauracji w Pekinie. Te, które kierują swoją ofertę do Europejczyków, często rezygnują ze starych receptur na rzecz smaku pożądanego przez klienta.

Czytaj więcej